O wszystkim po trochu ;)
![]() Helloł :) Chyba mam dziś sporo do powiedzenia. Mam nadzieję, że nie będzie zbyt nudno, postaram się jakoś urozmaicić moją wypowiedź :D Oczywiście jestem też ciekawa, co tam u Was :) Pierwsze i najważniejsze. Dla mnie najważniejsze, bo wątpię, żeby dla kogoś jeszcze. Nowy singiel WT. Premiera 16 luty. What Have You Done. Co mogę powiedzieć? Jestem na świeżo, więc czytacie moje pierwsze odczucia. Masakra. Tzn. fajnie się słucha, nawet wpada w ucho, ALE. To nie jest WT. Gdyby nie charakterystyczna wokalistka nie powiedziałabym, że to jest moje kochane WT. Ani to żaden metal, ani gotyk, ani nic podobnego. Brzmi momentami jak Linkin Park, a czasem jak typowy pop czy Tokio Hotel i pseudorock. Jednym słowem, wyszło strasznie nie tak. WT robi się komercyjne. Niestety to prawda. Dobrze chociaż, że da się posłuchać ^^ Ale gościu śpiewający kwestię "what have you done" jest po prostu tragiczny... Mimo wszystko album "The Heart Of Everything" kupię. Już 12 marca. Nie mogę się doczekać. A kupię, bo cenię ich za poprzednią twórczość no i po pierwszej piosence raczej zrażać się nie będę :) No przecież, znam jeszcze jedną z tej płyty i ta jest boska. Kupię chociażby dla niej :D Smuci mnie fakt, że nie raczej nie znajdziemy na niej ballad, które tak kocham... Co z tej całej mieszanki wyjdzie - zobaczymy. Nie mogę się doczekać. Jeśli ktoś jest zainteresowany, choć wątpię ;) - WITHIN TEMPTATION - WHAT HAVE YOU DONE A tak w ogóle to mamy już nowy rok nie xD A z tym wiąże się sylwester, który był 10 dni temu ^^ Ale że nie miałam czasu opisać go wcześniej, tak więc robię to teraz. Fajowo było :) U Karolajny, 2 piętra pod moim mieszkankiem wraz z Anne ;) Żarcia dużo było i to chyba najważniejsze xD (i jakie dobre... kara, ta sałatka i kanapki to dopiero były bombowe ^^ yummy) Na początku oczywiście trzeba było sobie trochę pogadać :D Ale ok. 23 coś się rozkręciło. Muzyczka grała, my się śmiałyśmy, kilka fotek sobie cykałyśmy ^^ O 24 życzonka, kieliszek szampana na na balkon xD Stałyśmy chyba ze 40 min wydzierając się w niebogłosy i nie żebym zmarzła nic z tych rzeczy xD Ale opłacało się. Fajerwerki były niezłe, mój tatko też się musiał popisać ^^ Potem w pokoju znowu mała balanga, a kilka minut po 3 Ania zawitała u mnie. Laptop, film, chipsy, cola, ciasto i łoże xD Czyli wszystko co mi do szczęścia potrzebne :D Obejrzałyśmy sobie fajną baję z Disneya, a tytułu nie podam, powiem, że jedna z moich ulubionych :)) Cudowna. Potem koncert WT z poprzedniego roku, z trasy koncertowej "The Silent Force". Dobrnęłyśmy do końca, a na zegarku było po 7. Kimnęłyśmy się do 12, a potem pełne sił i entuzjazmu wstałyśmy do śniadanka, coś ala szwedzki stół ;] Wiem, że było dobre xD Czasem tak się zastanawiam, że tak piszę trochę bez sensu, ale niekiedy trzeba poprzynudzać :P Ogólnie rzecz biorąc, ten Sylwester uważam za bardzo udany :)) Dziękuję Wam, dziewczyny :* Fotek nie dam, bo są błeeee ^^ Byłam ostatnio z Karem (tak Karasiu to Ty xD) w kinie na "Holiday". Spotkałyśmy przy kasach Mart i Paule, które serdecznie pozdrawiam :D Film był boski :) Naprawdę świetny. Piękna opowieść, może trochę nieprawdopodobna, ale tak to jest z tymi komediami romantycznymi. Bardzo polecam. Film jest dosyć długi, ale naprawdę warto. I popłakać sobie też można :) (Karasiowi to dopiero Niagara poleciała :)) Ja z kolei w domu oglądałam "Wimbledon" z Kirsten Dunst. Nie jest jakiś rewelacyjny, ale lekki i przyjemny, podobał mi się :) Momentami trochę za dużo o sporcie (tenis), ale myślę, że jak ma się wolną chwilę, to warto po niego sięgnąć :) Ładna, romantyczna opowieść, wydaje mi się, że możliwa do spełnienia :) W szkole jest bardzo BLE. Nienawidze jej. Bardzo. Nauczyciele robią się coraz gorsi, upierdliwi, STRASZNI. Nie wspomnę o historii.. Facet ostatnio przesadza... Jeszcze jedna kartkówka i idę się powiesić :P On mnie psychicznie załamuje. Dobrze, że nie ja jedyna narzekam, a praktycznie cała moja klasa... Jest na co, oj jest. Strzeżcie się przed tym LO i jak coś to go nie wybierajcie, za dużo stresów i załamań. Fuu :P Chociaż jest jeden plus: Piętrakomanczek... Umieram :))) I T. ostatnio w garniaczku.... Nie, kończę, bo mdleję xD A pojutrze już piątek, czyli... :) Natuuula moja przyjeżdża :D Nareszcie :) Ostatni raz widziałam ją jakoś w czerwcu, tyle czasu... Szkoda, że mamy w tym czasie szkołe, ale jest jeszcze weekend no i po szkole :) Mam nadzieję, że moja kochana kuzyneczka się nie zanudzi, bo co można robić w takiej dziurze jak ta :) Na galaxy czasem patrzeć nie mogę. Postaram się, aby czas spędzony tu był dla Ciebie super i abyś szybko o nas nie zapomniała :) Przyjeżdżaj szybko, nie mogę się doczekać! ;* Chciałabym "pochwalić się" (piękne to nie jest xD) moimi ostatnimi działami, małymi fotomontażami. Jeden z moją siostrą, drugi z Anetką, za który własnie ta osoba jutro mnie zabije :) Więc mówcie jeszcze dziś, co Wy na to, bo jutro pewnie nie ujżę już światła dziennego i nie zdąże nikomu o tym powiedzieć xD Ja i siostra Dominika Ja i Ane :) A tak BTW, wklejam zdjęcie moich dwóch skarbów :)) Michał i Oliwia Pozdrawiam serdecznie, nie będę wymieniać kogo, po prostu wszystkich moich znajomych, co do jednego :* _Olguś vel Cornelie (nick z forum ^^) 2007-01-10 20:01:15skomentuj (15) |
||||